fbpx

O fasonach, proporcjach i iluzjach | Stylowe Przebudzenie Dzień 2 – sylwetka

Przez pierwsze cztery lata witałyśmy wiosnę wyzwaniem "Stylowe Przebudzenie". W tym roku żegnam się z tą formułą, dzieląc się z Wami najważniejszymi informacjami z kolejnych 4 dni wyzwania, zastępując nagrania live tekstem. Drugi z nich dotyczy SYLWETKI.

Dlaczego źle patrzymy na swoje sylwetki? Jak fasony zmieniają naszą sylwetkę?
Oto zasada figury i tła oraz inne złudzenia, które są "magią" stylizacji.

Tak, dobrze czytasz - złudzenia i iluzje. W dalszym ciągu tego tekstu pokażę Ci ich kilka. Proszę Cię jednak, byś nie skupiała się na ich "przechytrzeniu", ale właśnie na swoich wrażeniach, nieskrytykowanych przez uprzedzony rozum. To dlatego, że naszym spostrzeganiem kierują różne naturalne i wręcz potrzebne mechanizmy. A używanie ich świadomie z korzyścią dla siebie to nie kuglarskie sztuczki :).

Spójrz na mniejsze kwadraty wewnątrz - czy żółty po prawej nie wydaje Ci się większy? Są takie same (możesz sprawdzić ;)), ale jasne i jaskrawe kolory przykuwają uwagę i powiększają, gdy ciemne i stonowane gubią w tle. Jaki z tego wniosek? Tam, gdzie chcesz przykuwać wzrok, stosujesz jaśniejsze i żywsze kolory (adekwatnie do swojej palety), a partie, które chcesz zgubić w bardziej stonowany sposób. Jak widzisz, ciemny kolor nie musi oznaczać czerni, chociaż ona też korzysta z tej zasady. Uwaga - jeśli ubierzesz się cała na czarno, to nagle nie "schudniesz", z całej sylwetki, tylko wyrysujesz jej kontur jedną plamą koloru. Znacznie lepiej działa świadome rozkładanie jasnych i ciemnych punktów w stylizacji.

Tu z kolei prawdopodobnie widzisz konika (czy tam zebrę, tj. konia w paski ;)). Koń jaki jest, każdy widzi (przepraszam, musiałam), ale czy koń tam jest? Po prawdzie - nie bardzo. Ale wypukłe i wklęsłe linie zarysowują wyraźne kształty, które z doświadczenia interpretujemy jako określony kształt. Linie prowadzą nasz wzrok: krzywe zaokrąglają, pionowe kierują wzrok góra-dół (co wydłuża i wysmukla), a poziome na boki (co skraca i poszerza). Tych linii (skosów, pionów i poziomów) możemy szukać we wzorach, ale także w drapowaniach i konstrukcyjnych cięciach.

A co powiesz o kropkach umieszczonych w środku danej grupy? Czy wydają się różnić rozmiarem? Są takie same, ale otoczenie sprawia, że wydają się proporcjonalnie większe (lewe) lub mniejsze (prawe). To samo działanie kontekstu widzimy w stylizacji. Drobne dodatki i ciasne rozmiary sprawiają, że sylwetka wydaje się większa ("upakowana" w za małe rzeczy), tymczasem proporcjonalnie masywniejsze dodatki i luźne (oversize) kroje stwarzają iluzję drobniejszej sylwetki. Dlatego przestań patrzeć na metkę z rozmiarem. Interesuje nas tylko, jak dana rzecz leży.

Świadoma praca kolorem, kierowanie wzroku liniami i odpowiednie proporcje są ważne,
ale jest jeszcze ostatni element - Twoje postrzeganie siebie.

Zasada figury i tła

Na tej ilustracji z łatwością jesteś w stanie dostrzec dwa współistniejące obrazy. Z jednej strony jest to przedstawienie kwiatów i motyli, a z drugiej portret. Natomiast, choć jesteś całkowicie świadoma istnienia obu, gdy studiujesz detale jednego kontekstu, drugi zaczyna umykać. Na przykład jeśli teraz zapytam Cię, czy wszystkie rośliny należą do tego samego gatunku kwiatów, przez chwilę motyl będzie tylko motylem, a nie nosem. A kiedy przyglądamy się "ustom", nasz wzrok "zapomina", że brodę przecina linia, która realnie jest łodyżką.

Zasada figury i tła mówi o tym, że gdy obserwujemy wybrany detal, reszta percepcyjnie znika w jego tle. Dzięki tej selektywności jesteśmy w stanie skupić się na detalach bez przeciążenia i rozproszenia bodźcami. W stylizacji wystarczy więc przykuć uwagę odbiorcy tam, gdzie chcemy. Reszta i tak zniknie w tle i przejdzie w tle niezauważona.

Rola doświadczenia

Tu z kolei mam dla Ciebie zadanie - ile trójkątów widzisz?

Poprawna odpowiedź to... zero.

Zwróć natomiast uwagę, że zwłaszcza po mojej sugestii, skorzystałaś ze swojego doświadczenia: wiesz, jak wygląda trójkąt, a do tego być może brałaś już udział w zabawach liczenia kształtów. Dzięki temu zobaczyłaś dwa białe trójkąty (jeden bez i jeden z czarną ramką) oraz kolejne, mniejsze.

Ta iluzja dowodzi naszej holistycznej percepcji (więcej o niej tutaj). A po ludzku - tego, że  patrząc, widzimy najpierw ogół, a do tego bazujemy na doświadczeniu i wiele sobie dopowiadamy ;). Więc jeśli przykujesz uwagę odbiorców do najlepszej części siebie, ci dopowiedzą sobie resztę - że jest równie wspaniała bez drobiazgowej analizy.

Zasada figury i tła oraz holistyczna percepcja oparta o doświadczenie uczą nas ważnej rzeczy.

Gdy skupisz się na swoich atutach,
mankamenty i tak znikną.

Zamiast na chowaniu kompleksów (i przeciętnym efekcie),
skup się na podkreśleniu tego, co w Tobie najlepsze.
Dzięki temu zabłyśniesz swoim blaskiem jak gwiazda,
a to, co chcesz ukryć i tak przejdzie niezauważone,
bez zakładania worów pokutnych.

Weźmy za przykład tę sylwetkę. Pewnie od razu rzuciła Ci się w oczy piękna talia, zmysłowa linia bioder i zgrabna góra ciała. Natomiast dziewczyny o sylwetce trójkąta często widzą u siebie tylko "duże uda" i "gruby tyłek", być może również zaokrąglony brzuch, co próbują ukryć pod długimi workami. Efekt? Za długie góry przykrywają "kłopotliwe" sfery, ale jednocześnie odcinają się na ich wysokości, podkreślając szerokość. Za długa góra to także wizualnie krótsze nogi, a workowate fasony gubią talię i inne atuty.

Natomiast gdy skrócimy bluzkę, odcięcie przykuwa uwagę do talii, odsłonięty stan spodni wizualnie wydłuża nogi, a znika dodatkowa warstwa materiału poszerzająca biodra. Wyrazisty wzór i bufiaste rękawy przykuwają uwagę i powiększają górę sylwetki, przez co biodra nie przeważają już w sylwetce (tu wystarczył po prostu stonowany kolor i fason miękko podążający za linią sylwetki). Sylwetka wygląda kobieco, lekko i dynamicznie. A kształtne biodra stały się kolejnym atutem zamiast kompleksem.

W pracy z sylwetką szukamy więc jej atutów, które możemy podkreślić, powiększać, uwypuklać. O typach sylwetek zwykle mówi się w kontekście kompleksów (np. Odwrócony Trójkąt ma szerokie ramiona i często wizualnie cięższą górę sylwetki), ale tak naprawdę typy wskazują na atuty. Skoro masz pełniejszą górę, to jest ona taka na tle zgrabnych nóg. Skoro tak, to postawmy nogi na piedestale - podkreślmy ciekawym fasonem i kolorem. W ten sposób podkreślimy atut, a góra przestanie tak dominować w sylwetce. Ba - jeśli fasonem poszerzymy biodra, przewaga góry zmniejszy się, więc góra tym bardziej wyda się drobniejsza. Uzyskamy bardziej harmonijne proporcje, jak postrzegamy sylwetkę zbliżoną do klepsydry.

Chcesz poznać swój typ sylwetki?

Po indywidualną i szczegółową analizę
zapraszam Cię do skorzystania z
ANALIZY SYLWETKI ONLINE

Scroll to top