fbpx

Czy Twoja garderoba wydaje się być studnią bez dna?

I nie mam tu na myśli, że jest taka wielka ;).

ile wydajesz na ubrania

Ostatnio na swoim IG portal FashionBiznes opublikował ciekawą statystykę  – nie aż nosimy 30% swoich ubrań.  I wiesz co? Po moich doświadczeniach z przeglądem szaf wiem, że tego jest zwykle dużo więcej niż tylko… 1/3 szafy. Zresztą – wyniki mojej sondy pod udostępnionym przeze mnie postem wyglądały tak:

A jak to wygląda u Ciebie?

Nowy ciuch = fajny ciuch

Uwielbiamy kupować nowe ubrania. Czasami największą frajdą są same zakupy, a czasem założenie czegoś nowego. Nie mniej, nawet jeśli masz w czym chodzić (co, na przysłowiowy „tyłek”, naciągnąć) raz na jakiś czas po prostu chcesz mieć coś nowego. I to jest najzupełniej normalne!

Ale teraz… zsumuj wartość ubrań, których nie nosisz lub założyłaś tylko raz czy dwa. Doliczyłabym do tego też rzeczy, które nosisz okazjonalnie (np. raz na kilka miesięcy), chociaż mogłyby być noszone codziennie. Nawet jeśli nie pamiętasz cen zakupu wszystkich ubrań, spróbuj chociaż zliczyć je po kwotach, za które byłabyś gotowa je odsprzedać.

Weź kalkulator i licz! Ile Ci wyszło?

No chyba się nie boisz tego dowiedzieć ;). Nie?

Okej.

To teraz, gdy już masz tę kwotę przed oczami – pomyśl, co byś za to kupiła, mając taką gotówkę „luzem”? Wypad do day SPA, luksusowe wakacje czy coś jeszcze droższego? A może po prostu podniosłabyś wygodę codziennego życia? Kolacja na mieście bez wyrzutów sumienia, karnet na upatrzone zajęcia, dofinansowanie hobby, kurs rozwojowy czy… mniejsza ilość lepszych ubrań bez dziury w budżecie?

W jaki sposób lepiej zadbałabyś o siebie? Tak, o siebie. Tak jak nienoszone ubrania są Twoje, tak środki w nich zablokowane też należą do Ciebie.

Ile pieniędzy marnuje się w Twojej szafie? Ile kosztuje Cię jeden nietrafiony zakup?
Daj znać w komentarzu ;).

1 Comment

  1. Magdalena
    9 sierpnia 2019

    Mnóstwo mam takich ubrań, które ubrałam raz lub nawet wcale. Niektóre wiszą jeszcze z metkami. Co mam poradzić, że na wyprzedażach nie mogę się oprzeć 😀

Comments are closed.

Scroll to top