fbpx

Kalendarz wyprzedaży – co i kiedy warto kupować?

kalendarz wyprzedaży

Wyprzedaże, promocje, przeceny – kto ich nie lubi? Jeśli ten sam produkt można kupić aż 70% taniej, ciężko nie złapać się w rabatową gorączkę. Kiedy możesz spodziewać się największych rabatów, a kiedy oferta sklepów jest najciekawsza? Rytm „życia” sklepów i ich kolekcji jest na tyle regularny i powtarzalny, że możemy rozpisać dla nich osobny kalendarz!

Tak, kalendarz wyprzedaży istnieje i jest on związany z naturalnym rytmem dostaw. Wpisują się w niego zarówno wyprzedaże sezonowe, jak i okolicznościowe akcje. Jak wygląda?

Kalendarz wyprzedaży

Styczeń-luty – wyprzedaż zimowa

Kto miał zaopatrzyć się w zimowy płaszcz, buty i sylwestrową kreację, najpewniej ma to już za sobą. Zimowe wyprzedaże -70% robią miejsce dla wczesnowiosennych kolekcji, które pojawiają się w sklepach już w połowie lutego.

Luty-marzec – nowe kolekcje i akcje sprzedażowe

W sklepach są już wiosenne kolekcje. Aby zmotywować nas do zakupów mimo zimy, organizowane są akcje rabatowe. Na zniżki możesz liczyć 14. lutego (Walentynki), 8. marca (Dzień Kobiet to zwykle zniżki 10-20%), 21. marca (początek wiosny), a także w czasie akcji prowadzonych przez magazyny kobiece – to „Stylowe Zakupy” (Twój Styl) i „Weekend Zniżek” (Avanti).

Kwiecień – szczyt sezonu, zapowiedź wyprzedaży

W kwietniu w sklepach ruch jak w ulu – wyczuwalna wiosna zmotywowała nas do zakupów. W tym momencie nie tylko trudniej o ciekawszy łup, ale i ceny trzymają poziom. Akcja „Szaleństwo Zakupów” (Elle, Glamour) wyprzedza o tydzień lub dwa początek sezonowej wyprzedaży.

Maj – wiosenne wyprzedaże, początek letnich kolekcji

W maju już nikt nie szuka wiosennych płaszczy, stąd cieplejsze ubrania znajdziemy na wyprzedaży. Interesujące nas, letnie zakupy są teraz w pełnej cenie. Promocyjne ceny dotyczą wybranych artykułów. Rabatów (od 10 do 20%) możemy spodziewać się w okolicach 26 maja.

Czerwiec – szczyt sezonu letniego, początek letnich wyprzedaży

Maj i początek czerwca uzupełniły naszą garderobę o letnie ubrania, sukienkę na wesele i nowy strój kąpielowy. Końcówka czerwca to początek wyprzedaży, która potrwa do początku sierpnia. Letnia wyprzedaż nie należy do moich ulubionych. Wśród morza nudnych, jedno-sezonowych t-shirtów ciężko o lepsze łupy.

Lipiec – letnie wyprzedaże i pierwsze jesienne dostawy

W lipcu, poza trwającą wyprzedażą, niewiele się dzieje. Sklepy czyszczą magazyny z często wieloletniego towaru. Końcem lipca pojawiają się w sklepach pierwsze jesienne dostawy. Można rozglądać się za cienkim płaszczem, swetrem i butami.

.
Zmień swoją garderobę na lepsze z moim e-bookiem „Mistrzyni shoppingu
.

Sierpień – gorączka przed nowym rokiem szkolnym, czas na jesień

W sklepach jesień już na całego i to zwykle teraz oferta jest najciekawsza (oczywiście, w pełnej cenie). Czasami można upolować płaszcz z tamtego roku na promocji. W ofercie sporo białych koszul, marynarek i innych biurowych ubrań.

Wrzesień – szczyt sezonu jesiennego

We wrześniu jesieni już nie da się nie zauważyć, więc wszyscy szturmem idą do sklepów, co skutkuje takim, a nie innym, wyborem i cenami. Zakupy znów napędzają akcje rabatowe organizowane przez czasopisma: „Stylowe Zakupy” i „Weekend Zniżek”. Do tego dochodzą rabaty na początek roku szkolnego oraz jesieni (23 września).

Październik – początek sezonu zimowego, jesienne wyprzedaże

Robi się coraz zimniej, więc przejściowe ubrania sprzedają się dobrze głównie z wyprzedażowym rabatem. Sklepy zapełniają się typowo zimowym asortymentem, oczywiście w pełnej cenie – to wtedy sprzedają się nowe płaszcze i kurtki. Na rabaty na nową kolekcję możemy liczyć w ramach akcji „Szaleństwo Zakupów”, koniec października to również promocje z okazji Halloween.

Listopad – szczyt sezonu zimowego, akcje rabatowe

Listopad to szczyt sezonu zimowego, ostatnia chwila, by kupić okrycie jeszcze na początku zimy (a przez rabaty i ofertę warto czasem przeczekać październik). Do tego sklepy zapełniają się kreacjami wieczorowymi – przed nami ostatki, niektórzy już kupują nowe kreacje na Święta i Sylwestra lub… studniówkę. Listopad kończą Black Friday i Cyber Monday. Co do “Czarnego Weekendu” – warto wstrzymać oddech, bo pomijając absurdalną atmosferę zakupowego szaleństwa, “okazyjne” rabaty 30% już tydzień później bardzo często wynoszą 50%.

Grudzień – przedświąteczna gorączka, początek wyprzedaży

Pomijając zimowe okrycia z rabatem, panuje szaleństwo rabatowe na wszystkie ekskluzywne i nadające się na prezent produkty. W tym momencie nieśmiało rozpoczyna się tez zimowa wyprzedaż. Z codziennymi ubraniami warto jednak czekać do ostatnich dni grudnia/początku stycznia. Wtedy wyprzedażowa oferta jest znacznie bogatsza, a rabaty podnoszą się o kolejne 20%, sięgając 70.

Jak widzisz, kalendarz wyprzedaży to skuteczne narzędzie pozwalające Ci lepiej planować swoje zakupy. Ale to nie jedyne!

Te.
Powyższy tekst to jedynie krótki fragment mojego e-booka.
.
Chcesz wiedzieć więcej na temat skutecznych, mądrych zakupów?
Jak znaleźć ubrania, z którymi stworzysz garderobę marzeń?
.
Mistrzowsko kreuj swój styl z moim e-bookiem PDF „Mistrzyni shoppingu
.

1 Comment

  1. Oliwia
    2 września 2019

    Mi śmignęły sprzed nosa ostatnie wyprzedaże, więc czekam na kolejne!

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Scroll to top

Kupując przez Internet od przedsiębiorców [co do zasady] przysługuje Ci tzw. prawo do namysłu (odstąpienia od umowy w terminie 14 dni). Dostarczony produkt możesz zwrócić nie podając przyczyny.

Prawo do namysłu nie dotyczy jednak treści cyfrowych, które "z Internetu" pobierasz na swoje urządzenie. Mówiąc prosto - nie masz jak takiego produktu fizycznie "zwrócić" (bo jak? odsyłając e-mailem?) i zawsze możesz gdzieś przechowywać jego kopię.

Zaznaczając check-box, produkt otrzymasz natychmiast, ale nie będziesz mogła z niego zrezygnować.
Bez zaznaczenia zachowasz prawo do namysłu (gdybyś jeszcze chciała się namyśleć), ale produkt otrzymasz po 14 dniach, gdy to prawo wygaśnie.

Rezygnacja z prawa do namysłu nie oznacza, że nie możesz reklamować produktu w razie ewentualnych problemów :). Oznacza tyle, że jesteś pewna podjętej decyzji zakupu.