
Zmiana szafy – nie ważne, czy stoi za nią noworoczne postanowienie czy duża życiowa zmiana, zwykle przychodzi taki moment, gdy mówisz “dość”. Motywacja do zmiany jest ogromna, ale od czego zacząć? Co zrobić? Jak nie zrujnować przy tym budżetu? ;).
-
Zobacz, co Cię denerwuje w szafie
Co Cię boli? Przesyt a może brak? Chaos, bylejakość, przypadkowość, zatrzymanie w przeszłości, nieadekwatny styl, niepraktyczność, nuda, niefunkcjonalna organizacja? Wypisz, co Ci na sercu leży. Najlepiej na kartce, by wracać do niej za każdym razem, gdy będziesz czuła opór przed zmianą (“bo szkoda wyrzucić” lub gdy staniesz przed pokusą zakupu “tego co zawsze”).
-
Oczyść szafę
Jeszcze tylko wstępnie. Z ubrań, których już na pewno nie chcesz/nie możesz nosić, bo są zniszczone, ale też: skrajnie niekomfortowe, w złym rozmiarze, które sprawiają, że czujesz się ze sobą źle – choćby były najpiękniejsze na świecie. Jeśli ich wyrzucenie to jeszcze za dużo, spakuj je do wora i schowaj z dala od szafy. Grunt, żeby zniknęły z widoku.
Są jak toksyczni znajomi – może masz wrażenie, że będziesz bez nich samotna, i może będziesz za nimi tęsknić, ale dopiero ich zniknięcie z Twojego życia pozwoli Ci ruszyć z miejsca i znaleźć nowe, wspaniałe towarzystwo.
-
Określ w końcu, co Ci pasuje
Ja wiem, wiem! To jest trudne. Samo czytanie tego nagłówka najpewniej przyprawia o ścisk w żołądku. I dlatego za każdym razem próbujesz ten etap przeskoczyć, ominąć na wszelkie sposoby. Więc kupujesz ubrania:
- bo są w trendach,
- bo ponoć “must have”,
- bo kopiujesz “inspiracje”,
- bo “tylko to było w sklepie”
Ale to nie są wybory. To marketingowe pułapki.
Może nawet przez chwilę czujesz się fajnie (nowe ciuchy, “pinterestowa” stylowość), ale tak okupiona pewność siebie znika szybko, a pojawiają się nuda i potrzeba zakupów. Bo w tych ubraniach nigdy nie chodziło o Ciebie. Grałaś w cudzą grę, gdzie zasady ciągle się zmieniają. W tej grze z założenia masz być z siebie niezadowolona. Bo wtedy wygrywają ci, którzy chcą Cię zmusić do ciągłych zakupów.
Dopiero, gdy wiesz: co chcesz wyrażać swoim stylem, jakie kolory Cię zdobią i czego szukać w fasonach, zaczynasz szukać ubrań, które pasują do Ciebie -> więc do siebie -> więc łączysz je z łatwością w stylowe looki. Trendy, inspiracje, stylizacyjne sztuczki wykorzystujesz przy okazji (bo Ci pasują), nie w zamian.
-
Gdy już wiesz, czego chcesz…
… znacznie łatwiej usuniesz z szafy wszystko to, co Ci zawadza. I znacznie łatwiej, dużo bardziej świadomie kupisz ubrania, które zmienią szafę w kierunku, o którym głęboko marzyłaś. Bo zmiana szafy zaczyna się w Tobie :).
A ja jestem tu, by Ci pomóc w tym procesie.
Dlatego przygotowałam darmowy workbook,
który prowadzi Cię przez niego krok po kroku.
Dobiorę Ci kolory, podpowiem z fasonami
i naprowadzę na styl, robiąc porządki w szafie
i szukając idealnych ubrań.
To co, działamy? <3